wypiski o występku, tożsamości i poznaniu

“Wydaje mi się, że większość geniuszy naszych czasów składa się z nieszczęść, błazeństwa i nadzwyczajnych zdolności. Nie chciałbym jednak płacić ich wadami za ich zalety.”

Astolphe de Custine do Alexisa de Tocqueville

***

“Istotnie … był on niezwykłą, nieszczęśliwą osobą, kimś, kto poddaje się ogólnemu potępieniu z pochyloną głową. Był lojalny, hojny, uczciwy, miłosierny, wymowny, uduchowiony – niemal filozof; postać wybitna, prawie poeta. [...] Taki był ten gorliwy katolik, ten zmysłowy mistyk, ten subtelny, poetycki i wzniosły talent. A jednak gubił go występek [...] jego surowe sumienie uginało się pod brzemieniem wstydu, [...] jak wyrzutek pochylał głowę przed społecznością wartą chyba mniej niż on sam.”

Philarete Chasles o Astolphie de Custine, wspomnienia z lat 1876-1877

***

“Custine próbował wieść życie godne szacunku. Ożenił się i miał dziecko [...]. Homoseksualizm, będący najprawdopodobniej źródłem wielkiego cierpienia dla tego głęboko wierzącego katolika, dotarł do wiadomości ogółu z powodu skandalu, który wydarzył się w 1824 roku, kiedy Custine miał trzydzieści cztery lata. Markiza znaleziono wówczas pobitego i na wpół nagiego na drodze do Saint-Denis. Jak się później okazało, napadła na niego grupa żołnierzy, z których jeden miał z nim miłosną schadzkę. Ujawnienie tego wydarzenia sprawiło, że przez jakiś czas drzwi salonów francuskiej arystokracji były dla niego zamknięte lub że uczyniono mu tam wstręty.”

***

“Możemy się domyślać, chociaż nie ma na to bezpośrednich dowodów [...], że przyczyną jego głębokiego cierpienia był homoseksualizm. Pisarz był przez jakiś czas żonaty, a jednocześnie związany z Edwardem de Saint-Barbe, Anglikiem, którego rodzina pochodziła z Francji i który stał się towarzyszem jego życia. Tragiczna przedwczesna śmierć żony i syna pozwoliła mu żyć tak, jak tego chciał. Ponieważ był żarliwym i konserwatywnym katolikiem, więc trudno przypuszczać, że był w stanie pogodzić wiarę ze swym życiem seksualnym. Nie był szanowany przez własne środowisko. Pisarze i artyści, jego nowi (po skandalu) towarzysze, równeż go nie zaakceptowali. Saint-Beuve, najbardziej wpływowy krytyk literacki tamtego okresu, pisał bez ogródek: “Custine ma tu tak złą reputację, co jest aż nadto uzasadnione ze znanych powodów natury moralnej [...], że chociaż ludzie go czytają i lubią, to nikt go nie podziwia. Koniecznością stała się dla niego ucieczka”. Stendhal zawsze znajdujący się w kłopotach finansowych, pisał w liście do angielskiego przyjaciela, napomykając o homoseksualizmie Custine’a, że “bardziej niż prowadzenie się plami go bogactwo.” Jego biograf Pierre de Lacretelle pisał w 1956 roku: “Przez jednych traktowany z pogardą, przez drugich z litością, był problemem dla wszystkich.”

***

“Być może jego społeczne wyobcowanie uległoby zapomnieniu w miarę upływu czasu od skandalu [...]. Wydaje się jednak, że w pewien sposób Custine z odwagą przyjmował swobodę życia z ludźmi o tej samej skłonności. Jak gdyby dla pogłębienia wyobcowania pisarza, mężczyźni ci, a przynajmniej dwaj spośród najważniejszych, byli cudzoziemcami. [...] Edward de Saint-Barbe był Anglikiem, a wielką namiętnością jego późnego wieku był młody Polak Ignacy Gurowski. Żaden z nich nie mógł należeć do towarzystwa na tej samej zasadzie co żony. Prawdopodobnie większość pozostałych kochanków Custine’a pochodziła z niższych sfer. Cudzoziemcami byli również niektórzy jego najbliżsi przyjaciele [...]. Adresatkami większości jego korespondencji [...] były kobiety.”

***

“Olivier Gassouin, autor książki Le Marquis Custine. Le courage d’etre soi-meme, uważa wierność Custine’a wobec idei wolności osobistej – wyrażoną w akceptacji własnego homoseksualizmu – za podstawę jego widzenia Rosji. Julien-Frederic Tarn, najbardziej przychylny z biografów Custine’a, tłumaczy niezwykłą rozległość, głębię i przenikliwość La Russie en 1839 osobowością i trudnym położeniem pisarza, którego “bezlitosne jasnowidzenie” było możliwe dzięki “wieloletniemu doświadczeniu komedii salonów i wielkoświatowego udawania oraz [...] dzięki schizofrenicznej nadwrażliwości homoseksualisty [...] i mistyka”. W tym kontekście umieszcza Tarn metodę Custine’a, “która polega na mnożeniu punktów widzenia [i nazw!], pokazuje najbardziej odmienne i najmniej oczekiwane ujęcia oraz posługuje się ostro skontrastowanymi światłami w celu stworzenia pełnego obrazu rzeczy, jaką opisuje.”

Irena Grudzińska-Gross, Piętno rewolucji. Custine, Tocqueville i wyobraźnia romantyczna

Napisz odpowiedź