katolicki modernizm

27 luty 2008

“W czasie pontyfikatu Piusa X (1903-1914) pojawiły się głębokie spory na temat reformowanego katolicyzmu i modernizmu. Spór wokół modernizmu został (…) wywołany przez francuskiego biskupa ks. Alfreda Loisy, który zainspirowany protestancką kytyką bibliojną w Niemczech, odniósł pryncypia metody historycznej do Pisma Św. i do chrześcijanskich źródeł. Modernizm zyskiwał sympatyków szczególnie we Francji i częściowo w Niemczech. Pius X potępił modernizm w 1907 r. w encyklice Pascendi domini gregis. W opinii niemieckiego historyka Rudolfa Fischer-Wollperta problem walki z modernizmem polegał m.in. na tym, że traktowano go jako “zbiornik” wszystkich herezji. (…) Walka z modernizmem uległa zaostrzeniu w 1910 r., kiedy to wszyscy kandydaci do święceń i duszpasterze musieli składać przysięgę przeciwko modernizmowi. Podejrzliwość Piusa X rozszerzyła się w praktyce na wszelkie społeczne inicjatywy katolików. W Rzymie w 1909 r. postała tajna organizacja Sodalitium Pianum, prowadzona przez prałata Umberto Beniniego. Organizacja ta inspirowała środowiska katolickie w kierunku skrajnego integryzmu i zbierała jednocześnie wiadomości o osobach podejrzanych o modernizm. Drobiazgowej cenzurze biskupiej poddano wszelkie publikacje i periodyki katolickie.”

Marek Chamot, Polska myśl chrześcijańsko-społeczna w zaborze pruskim w latach 1890-1918, Toruń 1991.


nalewka pani Elżbiety

14 luty 2008

Dziesięć deka najlepszej, aromatycznej kawy, dopiero co upalonej, jeszcze gorącej, zalać pół litrem spirytusu, zakorkować szczelnie i pozostawić tak na trzy dni.

Ugotować syrop z trzydziestu deka cukru, łyżki syropu kartoflanego i półtorej szklanki wody. Wrzucić do tego syropu odrobinę kwasku cytrynowego (jak ziarenko grochu); do gorącego wlać odcedzony z kawy spirytus. Przykryć rondelek płótnem, aby aromat się nie ulotnił. Gdy ostygnie, zbutelkować. Będzie tego litr ślicznego, złocistego likieru.

(źródło: Bluszcz)


what kills you…

2 luty 2008

For those of you who watch what you eat… Here’s the final word on nutrition and health. It’s a relief to know the truth after all those conflicting medical studies.

1. The Japanese eat very little fat and suffer fewer heart attacks than the British or Americans.
2. The Mexicans eat a lot of fat and suffer fewer heart attacks than the British or Americans.
3. The Japanese drink very little red wine and suffer fewer heart attacks than the British or Americans.
4. The Italians drink excessive amounts of red wine and suffer fewer heart attacks than the British or Americans.
5. The Germans drink a lot of beer and eat lots of sausage and fats, and suffer fewer heart attacks than the British or Americans.

CONCLUSION:
Eat and drink what you like. Speaking English apparently is what kills you.